Dzień dobry. Wracamy do naszych wykladów. Mam nadzieję, że każdego dnia uczycie się nielatwej sztuki ograniczania wlasnych popędów seksualnych, że unikacie plci przeciwnej i koncentrujecie wylącznie na nauce oraz modlitwie. Dziś temat ważny dla wszystkich, którzy pragną zerwać z nalogiem : jak się ubierać antyseksualnie?
Ubiór pelni istotną rolę dopiero po osiągnięciu pewnego wieku. W przedszkolu szczytem perwersji jest latać z golym tylkiem, pokazywać koleżankom siusiaka i pępek. Już w wieku siedmiu lat dziewczynki i chlopcy zaczynają się siebie wstydzić, stronić od siebie - i o to by nam chodzilo! Wstyd jest podstawą zachowań antyseksualnych. Im bardziej się wstydzisz, tym mniejsze są szanse na wystąpienie zjawisk erotycznych.
Jest taka teoria, że cialo na pól odslonięte staje się bardziej podniecające niż calkiem odkryte.
Wniosek nasuwa się sam : wróćmy do poziomu przedszkola. Co przeszkadza dziewczynie, by w upalny dzień przyjść do szkoly w stroju slużbowym striptiserki? Albo chlopakowi, żeby jak w przedszkolu pokazać koleżankom pępuś? Nic i nikt. Jaki jest tego efekt? Otóż paradując z golym tylkiem odstrasza się od siebie potencjalnych partnerów. Można, rzecz jasna, zakrywać wstydliwe, intymne części ciala rękami, ale i tak wiadomo, że koledzy powiedzą : - W golfie bya bardziej podniecająca! A koleżanki prychną : - Phi! W spodniach wydawal się bardziej męski!
To samo poza szkolą. Nie ma nic bardziej odpychajacego niz widok faceta leżącego nogo w czasie prywatki. Kogo to podnieca? Brzydki, pomarszczony, odpychający!
Teraz ćwiczenie. Stajemy przed lustrem, calujemy się samodzielnie przy wykorzystaniu rury od aparatu tlenowego, budzimy trąbką Eustachiusza i mówimy : - Rozbieraj się, facet. Eustachiusz pokornie wykonuje nasze polecenia, a my sycimy nędznym jego wyglądem nasze poklady nienawiści wobec plci calkiem odmiennej :
- Aleś ty fleja, Eustachy - mówimy mu. - Spójrz na siebie. Żadna na ciebie nie poleci, kompletnie mnie nie podniecasz. I ta trąbka twoja nawet taka jakaś nijaka. TY lazęgo. TY obwiesiu (w sensie doslownym). TY impotencie (w domyśle). Zostaw mnie w spokoju.
I efekt jest. Zero seksu. Zero grzechu. Jedynie gęsia skórka.
Na dzisiaj amen.

