Najnowsze Wpisy

Vademecum Anty - Erotomana :)) Komentarze (4)
20. czerwiec 2002 15:41:00
linkologia.pl spis.pl

                             Dzień dobry.  Wracamy do naszych wykladów. Mam nadzieję, że każdego dnia uczycie się nielatwej sztuki ograniczania wlasnych popędów seksualnych, że unikacie plci przeciwnej i koncentrujecie wylącznie na nauce oraz modlitwie. Dziś temat ważny dla wszystkich, którzy pragną zerwać z nalogiem : jak się ubierać antyseksualnie?

      Ubiór pelni istotną rolę dopiero po osiągnięciu pewnego wieku. W przedszkolu szczytem perwersji jest latać z golym tylkiem, pokazywać koleżankom siusiaka i pępek. Już w wieku siedmiu lat dziewczynki i chlopcy zaczynają się siebie wstydzić, stronić od siebie - i o to by nam chodzilo! Wstyd jest podstawą zachowań antyseksualnych. Im bardziej się wstydzisz, tym mniejsze są szanse na wystąpienie zjawisk erotycznych.
       Jest taka teoria, że cialo na pól odslonięte staje się bardziej podniecające niż calkiem odkryte.
Wniosek nasuwa się sam : wróćmy do poziomu przedszkola. Co przeszkadza dziewczynie, by w upalny dzień przyjść do szkoly w stroju slużbowym striptiserki? Albo chlopakowi, żeby jak w przedszkolu pokazać koleżankom pępuś? Nic i nikt. Jaki jest tego efekt? Otóż paradując z golym tylkiem odstrasza się od siebie potencjalnych partnerów. Można, rzecz jasna, zakrywać wstydliwe, intymne części ciala rękami, ale i tak wiadomo, że koledzy powiedzą : - W golfie bya bardziej podniecająca! A koleżanki prychną : - Phi! W spodniach wydawal się bardziej męski!
      To samo poza szkolą. Nie ma nic bardziej odpychajacego niz widok faceta leżącego nogo w czasie prywatki. Kogo to podnieca? Brzydki, pomarszczony, odpychający!
      Teraz ćwiczenie. Stajemy przed lustrem, calujemy się samodzielnie przy wykorzystaniu rury od aparatu tlenowego, budzimy trąbką Eustachiusza i mówimy : - Rozbieraj się, facet. Eustachiusz pokornie wykonuje nasze polecenia, a my sycimy nędznym jego wyglądem nasze poklady nienawiści wobec plci calkiem odmiennej :
- Aleś ty fleja, Eustachy - mówimy mu. - Spójrz na siebie. Żadna na ciebie nie poleci, kompletnie mnie nie podniecasz. I ta trąbka twoja nawet taka jakaś nijaka. TY lazęgo. TY obwiesiu (w sensie doslownym). TY impotencie (w domyśle). Zostaw mnie w spokoju.
      I efekt jest. Zero seksu. Zero grzechu. Jedynie gęsia skórka.

     Na dzisiaj amen.

kuka : :

Vademecum Anty - Erotomana :) Komentarze (6)
17. czerwiec 2002 17:03:00
linkologia.pl spis.pl

                 Dzień dobry.  Dzisiaj będzie o chodzeniu, jako największej zmorze seksualnej naszych czasów. Bo kiedyś byo inaczej, i dobrze byo!

     Więc tak. Chodzić każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej. Ale : czy jest sens? Z chodzenia mogą się brać różne choróbska seksualne. Katar. Odciski. zawianie uszu. Zajęcza warga nawet. I ubytek wargi - kiedy chodzący chodzą ze sobą przez 48 godzin, a w pobliżu nie ma żadnej budki z piwem. 
     Czyli : chodzenie nie ma sensu, a nawet jest groźne i dziala źle na uczucia. Już chyba lepiej jest zaspokajać swoje potrzeby telefonicznie. Party Line. Okrągle Brunetki. Prawdziwy Przyjaciel. Zadzwoń do Swojego Misia. Masaże Telefoniczne Calodobowo. Kosztowne - prawda, ale aseksualne, czyste.
    Najlepiej jednak nie chodzić z nikim i do nikogo nie dzwonić. Życie można sobie urozmaicić w samotności : grą w warcaby, stawianiem pasjansów, gadaniem do ściany, zgrzytaniem zębów, trąbieniem do ucha. To ostatnie jest najbardziej podniecające choć trudne, wymaga dwóch trąbek : blaszanej i Eustachiusza. Będąc zatem w samotności i mając wlasną trąbkę można czuć się dokadnie tak samo, jak w obecności kogoś bardzo bliskiego; w tym przypadku najbliższym będzie Eustachiusz. Pomyśl pozytywnie - jesteś tylko TY i Eustachiusz - czyli : nie jesteś sam(a) - oboje macie po jednej trąbce, nikt wam nie przeszkadza. Jest pięknie. Nie ma w tym seksu, a jednak - jaka przyjemność (póki sąsiedzi się nie zlecą). Twoja trąbka może wytrąbić Eustachiuszowi każdą melodię. Nawet tę : " Moja Walerciu... " 
     Teraz ćwiczenie. Stań przy lustrze, nabierz powietrza (ta rura rura!), weź trąbkę i zagraj Eustachiuszowi melodię swojej miości. Choćby hejna mariacki... Widzisz, slyszysz? nie ruszasz tyka z chalupy, z nikim nie chodzisz, a jednak masz obok siebie przyjazną twarz (Ja w lustrze), calujesz się do woli i mówisz co chcesz do Eustachiusza, który zawsze Cię slucha. Nawet na trąbkach możecie sobie zagrać. Poezja, zero seksu, zaro grzechu, i nie zachodzisz w ciążę. Zresztą Eustachiusz też.

     Na dzisiaj amen.
                

kuka : :

no więc..... Komentarze (0)
17. czerwiec 2002 16:25:00
linkologia.pl spis.pl

            eeee....no więc wypadaloby bloga wykorzystać jakoś :))  tiak.... no to sobie może Vademecum poczytamy? :DDD   no bo przecież zawsze warto jest dowiedzieć się czegoś więcej.....a może i nawet się dostosować :P  no co....nie mam racji??  heh... to zaczynamy :)

kuka : :

a po co nagłówek...... :) Komentarze (4)
16. czerwiec 2002 15:45:00
linkologia.pl spis.pl

      Zalożyam wasnego "bloga"  =)))  co oczywiście zawdzięczam koledze Tomkowi =)  za co bardzo mu dziękuję.......
eeeee..... nigdy nie byam dobra w podziękowaniach.....z resztą w czym jestem heh =)    on pewnie zdaje sobie sprawe z tego że gdyby nie jego pomoc bloga by nie bylo =)    Tomek  @-->>----   4 You 

kuka : :

Archiwum

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
272829303112
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

roland | aliss-alim | baykip | ohayo-nippon | kristella | Mailing